Jest to ciasto czekoladowe, które nigdy nas nie zawiedzie i po prostu musi się udać. Lubię testować nowe przepisy, a czekolady nigdy dla mnie za mało i bardzo przywiązuję się do takich przepisów, w których nie ma ryzyka, że coś się niechcący może sknocić- niestety trafiam na same humorzaste piekarniki ;)
To ciasto jest solidne, potrójnie czekoladowe i idealnie nadaje się jako podstawa do różnych "konstrukcji" i rzeźbionych tortów :)
Z przepisu skorzystałam np. tutaj.
Składniki:
6 dużych jajek
-1 szklanka cukru
-1 szklanka mąki
-2 budynie czekoladowe
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 kostka margaryny
-2 łyżki kakao
-1 tabliczka mlecznej czekolady
Wykonanie:
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Białka utrzeć z cukrem. Margarynę rozpuścić, do gorącej margaryny wrzucić czekoladę, mieszać aż do jej rozpuszczenia (albo od razu w jednej misce rozpuścić margarynę i czekoladę w mikrofalówce).
Do ubitych żółtek stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, budyniami i kakao oraz rozpuszczoną margarynę z czekoladą. Miksować, aż do uzyskania gładkiej masy, następnie delikatnie wymieszać z pianą z białek.
Piec w temp 180'C ok 40 minut, aż do suchego patyczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz